Z perspektywy Hayley:
"Zgadza się" — zakpiłam, a mój ton ociekał sarkazmem. "Nie jestem tak odważna jak ty. Jesteś z tych, co śnią zuchwale i działają bez żadnych zahamowań."
Wyraz twarzy Freyi spochmurniał na te słowa, ale w obecności Trumana i wszystkich gości, którzy na nas patrzyli, nie miała odwagi na mnie napaść.
Na samą myśl o tym chciało mi się śmiać.
Niezależnie od tego, co przemknęło jej






