Z perspektywy Hayley:
Zaledwie skończyłam mówić, wysoki, barczysty mężczyzna z kieliszkiem koktajlowym w dłoni przecisnął się przez tłum. Już po samej jego prezencji mogłam poznać, że jest Betą.
– Kto ci powiedział, że tu jestem? – warknął Frederick, wyraźnie zirytowany.
Jako wilkołak Alfa, gdyby mój wewnętrzny wilk nie potrafił poradzić sobie z czymś tak prostym, równie dobrze mogłabym zdegradowa






