<b>Punkt widzenia Hayley:</b>
Stojąc na balkonie, obserwowałam Freyę i Celine, które kuliły się, szepcząc do siebie. Dzięki mojemu wyostrzonemu słuchowi łowiłam każde ich słowo.
Widząc, jak ich twarze napinają się z frustracji i urazy, uśmiechnęłam się pod nosem.
Czy Freya myślała, że następnym razem znów jej się poszczęści i tak po prostu odejdzie?
Patrzyłam na nią, dopóki nie zniknęła, a potem w






