<b>Z perspektywy Hayley:</b>
Widok jej przerażenia wprawił mnie w całkiem niezły nastrój. Wzruszyłam ramionami i rzuciłam z kpiną: – Och? A gdzie dokładnie powinnam być?
– Wstawiłam tylko pranie. Nie zajęło mi to nawet dwóch minut. Panno Walton, a jak myślisz, gdzie powinnam teraz być?
Celine szybko wymusiła uśmiech, próbując udawać, że nic się nie stało. – Och, nie to miałam na myśli.
– Po prostu






