<b>Perspektywa Hayley:</b>
– W przyszłości będzie mnóstwo takich przyjęć – powiedział łagodnie Truman. – Jeśli łatwo marzniesz, następnym razem wybierz suknię z szalem, żebyś nie przemarzła.
Przez sekundę, gdy na niego patrzyłam, znów niemal przypominał Benjamina.
W mojej głowie przemknęła scena, gdy byłam odurzona i zobaczyłam Trumana stojącego przede mną.
Nagle poczułam, jakbym traciła kontrolę






