<b>Z punktu widzenia Hayley:</b>
– Tato! – krzyknęła Celine buntowniczo.
– Jeśli powiesz choćby jeszcze jedno słowo, pójdę prosto do Alfy, żeby zdegradował cię do Omegi! – warknął Gavin ostrym jak brzytwa tonem.
Zamarła, posłała mu zdesperowane spojrzenie, a potem osunęła się na schody.
Służba rzuciła się do pomocy, próbując ją podnieść i wynieść.
Gdy tylko zniknęli na piętrze, Gavin odwrócił się






