Mateusz zamyślił się na kilka sekund. "Co powiesz na to? Ty możesz pracować nad tą powieścią detektywistyczną. Ale chcę, żebyś dała do zrozumienia, że to ja jestem autorem. Wtedy morderca skupiłby się na mnie. Oczywiście, po rozwiązaniu sprawy nie ujawniałbym tożsamości autora. Zgadzasz się?"
Atena machnęła ręką. "Jasne, jasne. Umowa stoi."
Mateusz uśmiechnął się i uniósł kieliszek. "Jesteś dobrym






