Było już po ósmej wieczorem.
Matthew wydawał się być lekko pijany. Oparł się o stół i spojrzał na Atenę. Jąkał się. "Ja... ja cię odwiozę."
Twarz Ateny posmutniała. "Jesteś pewien, że możesz mnie odwieźć w takim stanie?"
Odwróciła się, żeby poszukać Louisa. Jednak go nie zobaczyła.
Dlatego zadzwoniła do Louisa i poprosiła go, żeby zabrał Matthew.
Louis zabrzmiał szczerze, mówiąc: "Panno Donovan, b






