– Ale nie musisz się za bardzo martwić – pocieszał Jaden Brandona. – Zayn ma na sobie sprzęt, który załatwiła mu Atena. Harry i Hommy też go chronią. Wierzę, że wszystko będzie dobrze.
Brandon westchnął. – Ciągle powtarzam, że chcę pomóc Zaynowi, ale tak naprawdę nic nie mogę zrobić…
Jaden znów poklepał go po ramieniu. – Jesteśmy tylko zwykłymi ludźmi. Nie musisz myśleć o sobie jak o Wszechmogącym






