Brandon odebrał telefon i rozległ się niewyraźny głos. "W betonowym gruzowisku pod stopami Zayna są materiały wybuchowe. Jeśli nie chcesz, żeby Zayn zginął, powiedz mu, żeby natychmiast stamtąd zszedł."
Po tych słowach osoba po drugiej stronie się rozłączyła. Brandona oblał zimny pot. Zastanawiał się, kim jest ten ktoś, skąd tyle wie i czy można mu wierzyć. 'Czy można zaufać tej osobie?' – pomyśla






