To była Claire!
Joy, która zawsze wydawała się opanowana, lekko zmieniła wyraz twarzy. Najchętniej od razu strząsnęłaby rękę Claire i odeszła.
Jednak na oczach wszystkich starała się zachować spokój. Wymusiła sztywny uśmiech i powiedziała niespokojnym głosem: "Pomyliła się pani. Proszę puścić moją rękę. Mam inne rzeczy do zrobienia..."
"Zilvio, to ty, Zilvia!" Claire była tak podekscytowana, że ca






