– A więc wolisz nigdy więcej nie spotkać swojego dziecka i partnera? – zapytał Aleksander, po czym opuścił ręce i skrzyżował je na piersi w arogancki sposób, jakby nie mógł uwierzyć w wybór Yary. – Nie żartuj sobie ze mnie.
Nie mógł uwierzyć, że Yara odrzuci taką propozycję, to była najhojniejsza oferta, jaką mógł sobie wyobrazić, a ona otrzymałaby ją bez trudu.
Nie ma mowy, żeby odrzuciła szansę






