Noc była tak ciemna, gdy Dageus i reszta dotarli do portu, który wciąż tętnił życiem, ale żadna z tych osób nie wyglądała na kogoś, z kim chcieliby się zadawać, bo wyglądali raczej jak podejrzane typy.
Dageus trzymał Yarę blisko siebie, a za nimi szedł Xavier, otoczony przez Camillę i Camerona, podczas gdy wiedźma szła na przedzie.
Poszli na wschodni kraniec portu i znaleźli statek, który nie by






