Słońce zdążyło już wzejść na wschodzie, gdy Dageus w końcu wrócił. Yara siedziała na ganku, kiedy przeszedł przez podwórze, a za nim szedł Cameron.
Yara czekała tam całą noc, otulona kocem chroniącym ją przed chłodnym nocnym wiatrem. Kiedy Dageus do niej podszedł, mocno ją objął.
Nie padło między nimi ani jedno słowo, ale ta cisza była tak głośna, że rozumieli nawzajem swoje uczucia, próbując si






