Yara szła, trzymając Dageusa za rękę, w kierunku głównej bramy ich królestwa i czuła narastające wokół niej napięcie.
– Wyglądasz, jakbyś miała zemdleć – szepnęła Claire, która szła obok niego.
– Czuję, że zaraz zemdleję – odparła szczerze Yara. Czuła, że nigdy nie przyzwyczai się do nadmiernej uwagi, jaką jej poświęcano. Nawet teraz.
– Najpierw skończ swoją pracę, a zemdlejesz później.
– Dzię






