Dageus nie przypominał sobie, żeby rozkazywał bestii odejść w ten sposób, a najważniejsze było to, że smok nie oddaliłby się od niego bez jego polecenia, ale teraz bestia odleciała, jakby ktoś ją wezwał…
Nie było możliwości, żeby ktoś inny potrafił wezwać tę bestię, ponieważ tylko Dageus mógł to zrobić.
Ale wtedy coś sobie przypomniał. To nie tylko on miał moc przywołania bestii, ponieważ wcześn






