"Wstawaj!" krzyknął jeden z żołnierzy, strażników małej celi, w której przetrzymywano Ayanę, skuloną na zimnej podłodze.
Strażnik krzyczał na Ayanę, kopiąc w żelazne pręty celi. To było wąskie i małe pomieszczenie, niewystarczające nawet dla jednej osoby. "Królowa Anna chce się z tobą spotkać" - powiedział Ayanie, jakby to miało dla niej jakieś znaczenie.
Wszyscy strażnicy przysięgali chronić Ya






