– Prawie wpadłaś do krateru – powiedział Dageus, biegnąc obok Yary. Starali się znaleźć ślady tego, gdzie Alexander naprawdę się teraz znajduje, ale żadne z nich nie miało pojęcia, gdzie on jest.
W końcu to było ogromne miejsce, więc nie mogli z całą pewnością powiedzieć, gdzie powinni zacząć, żeby to rozgryźć.
– Aż tak cię przerażam? – Gdy już się uspokoił, Dageus zaczął wypytywać Yarę o jej po






