Ich Król rozkazał im wdrapać się na grzbiet smoka, ale wszystko, na co ich było stać, to wpatrywanie się w niego z szeroko otwartymi oczami, w szoku, ponieważ nie spodziewali się takiego rozkazu.
Patrzenie, jak Królowi udaje się wejść na grzbiet smoka bez straty kończyny lub dwóch, było już dla nich cudem, a co dopiero siedmiu z nich miało zrobić to samo co on. Nie sądzili, że są w stanie dokonać






