Yara rozejrzała się wokół i od razu wiedziała, że nie znajduje się już na polu bitwy między mrocznym magiem a Dageusem.
Nie stała też wśród ciał poległych żołnierzy, którzy zginęli podczas walki.
Kiedy tym razem zaczerpnęła powietrza, poczuła świeżość wypełniającą jej płuca, a nie tylko zapach krwi, czy odór gniewu i nienawiści. Atmosfera nie była już napięta do granic wytrzymałości, nie dusiła






