– Wynoś się stąd – powiedział Dageus cicho do Ayany, zachowując niewzruszoną minę, choć to, co się działo na ich oczach, było nie lada wyczynem. W końcu udało im się pokonać tę przeszkodę. – Wracaj z Jaydenem.
– Chcę zostać – zaprotestował Jayden, słysząc, jak Dageus każe mu wracać z Ayaną. Chciał zostać i walczyć. Nie chciał być jej strażnikiem. Czyż nie jego obowiązkiem było walczyć u boku króla






