Yara nie mogła zrozumieć, dlaczego Mareta nie może z nią pójść. Mogłyby razem uciec z tego gównianego miejsca i z sideł mrocznego maga, ale ona wciąż powtarzała, że nie może tego zrobić.
– Nie mogę – powiedziała stanowczo Mareta. Potrząsnęła głową, by podkreślić swoje słowa, próbując zebrać myśli. Ona też chciała opuścić to miejsce. Kto by nie chciał? Ale problem polegał na tym, że nie mogła.
–






