Desmond obrzucił Lorenza wściekłym spojrzeniem, w jego oczach błysnął gniew. W końcu ruszył w stronę drzwi. Ale po kilku krokach nagle się zatrzymał i spojrzał na Lorenza. – Dalej mamy ci oddać Ellę?
Na początku wydawało się, że całe to zamieszanie zaczęło się przez Ellę. Ale kiedy Desmond się nad tym zastanowił, zrozumiał, że Ella była tylko przykrywką, żeby mogli dobrać się do Mrocznego Portalu.






