„Chuck, czy myślisz, że to zbieg okoliczności?” – zapytałam.
Mój asystent odpowiedział zdezorientowany: „Pani prezes, co ma pani na myśli?”.
„To nie może być zbieg okoliczności” – odparłam.
Na tym świecie nie było aż tylu zbiegów okoliczności. To wszystko było spiskiem.
Dwie godziny później kamerdynera wywieziono z sali operacyjnej. Choć przeżył, wciąż był nieprzytomny. Lekarz próbował tonować ocz






