Przyznałam rację Anemone. – W rzeczy samej, Miasto Wu to miasto deszczu i śniegu!
Niedługo potem odebrałam telefon od Marttiego. Odebrałam przy Anemone.
– Siostro Caroline! Błagam o pomoc! – rzucił błagalnie Martti. – Pomóż mnie i Easonowi, szepcząc dobre słówko Drugiemu Bratu! My dwaj teraz cierpimy!
Słysząc głos Marttiego z telefonu, obserwowałam Anemone. Jej wyraz twarzy wydawał się nieco zakło






