Mruknął lekko: – Nie chcesz, żebym sobie poszedł?
– Kiedy wreszcie dasz mi spokój? – zapytałam z wielkim trudem.
– Kiedy zostawisz Zachary'ego.
– Nie zrobię...
Dixon odwrócił się i mi przerwał. Jego spojrzenie było przenikliwie zimne, kiedy zadrwił: – Kiedyś też mówiłaś, że mnie nie zostawisz. Carol, to, co nas kiedyś łączyło, było dokładnie takie samo, jak to, co łączy cię teraz z Zacharym.
– Poc






