Pod nocnym niebem wciąż mżyło. Światła na korytarzu jasno świeciły. Pocałowałam Zachary'ego w podbródek i usłyszałam, jak mówi cicho: – Kochanie, czy pobierzemy się, gdy tylko wrócimy do miasta Wu?
Byłam oszołomiona. Zapytałam łagodnie: – Oświadczasz mi się?
Jeszcze wczoraj wieczorem pytał, czy chcę za niego wyjść.
Użył słów „czy chcesz”. Pokazywało to, że w swoim stanie przygnębienia próbował uch






