Na dziedzińcu wciąż mżyło. Nie chciałam nigdzie iść bez Zachary'ego. Moje palce mocno zaciskały się na materiale sukienki. Przez chwilę nie wiedziałam, co począć.
Posłaniec znał moje obawy i wiedział, że czekam na powrót Zachary'ego. Skłonił się głęboko i próbował skusić mnie swoim niskim głosem.
– Panno Shaw, stary pan pragnie się z panią spotkać, ponieważ chce pani przekazać coś ważnego.
Próbują






