Noelle skinęła łagodnie głową. Kiedy lekarze skończyli, wyszła razem z nimi.
Po ich wyjściu Zachary wrócił i usiadł obok mnie. Pochylił głowę i pocałował mnie w policzek.
Był mężczyzną, który w obecności innych wydawał się niezwykle chłodny i obojętny, lecz za zamkniętymi drzwiami stawał się łagodny.
Zachary wziął ręcznik i kontynuował wycieranie moich długich włosów. Jego garnitur był przemoczony






