Leo kategorycznie, wprost odrzucił moje pytanie. Zaskoczyło mnie to, podsycając zarazem tlące się we mnie zaciekawienie. Byłam przecież nową Głową rodziny Schick. Zgodnie z wszelkimi regułami, powinni bezwzględnie słuchać każdego mojego polecenia.
Zbita z tropu, zażądałam: – Podaj mi powód.
– Trzymamy się żelaznych zasad. Kiedy zaczynamy służyć kolejnej głowie rodziny, nigdy nie wolno nam ujawniać






