– Wyjechał, zanim tu dotarłaś.
Z tymi wszystkimi obrażeniami podjęłam ogromne ryzyko i przyjechałam tu, by go zobaczyć, ale wciąż nie mogłam się z nim spotkać.
Moje serce bolało z żalu. Ciało drżało tak bardzo, że w każdej chwili mogłam zemdleć w szpitalu.
Leo zauważył, że dzieje się ze mną coś dziwnego. Stojąc za mną, podtrzymał dłonią moje ramię.
Nie upadłam, ale moje serce utonęło w bezbrzeżnym






