Słońce w Mieście Wu było tego dnia odrobinę ciepłe. Jego promienie łagodnie opadały na ciało mężczyzny, nadając mu tajemniczy blask. Człowiek, który powinien mieć łagodne serce, wypowiedział tak okrutne słowa, uderzając w moje kruche serce.
Wzięłam głęboki oddech i powiedziała: „To nie twój interes”.
Z drugiej strony słuchawki rozległ się cichy śmiech: „Carol, nie widzieliśmy się przez pół roku. L






