To było tak piękne, że aż napawało samotnością.
W tym momencie przypomniało mi to Zachary'ego.
Był najwspanialszymi fajerwerkami, jakie w życiu widziałam. Jednocześnie było to również najbardziej samotne doświadczenie, jakie przeżyłam. Cała ta chwała dla zaledwie jednej ulotnej chwili.
Westchnęłam, a moje serce zalał smutek.
Nagle leżący obok mnie Wallace zapytał z entuzjazmem: „Mała Caroline, wi






