Chris stał obok niego z bronią w dłoniach.
Chris był nieustraszony. Wykonywał połączenie ze swojego telefonu komórkowego, a telefon w mojej kieszeni zaczął dzwonić.
Nie odebrałam; w tej chwili nie było takiej potrzeby.
Spojrzałam na Chrisa drwiąco, a on roztrzaskał swój telefon o ziemię. Zamknęłam oczy i zapytałam: „Ile jeszcze, zanim to wszystko się skończy?”.
„Pani, około dziesięciu minut”.
Pryc






