Wanda milczała.
Po chwili Stephen wyszedł z pokoju i powiedział do Wandy: – Dobrze, chodźmy.
Wanda wzięła Andy’ego na ręce i szybko wyszła z restauracji, a wtedy usłyszała, jak Stephen mówi: – Ja poprowadzę. Możesz usiąść z dzieckiem z tyłu.
– Panie Young, mogę pojechać sama.
– Nie wygląda pani na osobę, która jest do tego zdolna w obecnym stanie.
Stephen wyjął kluczyki do samochodu, otworzył






