Widząc, że Arvin i Roger leżą na ziemi jak martwe psy, reszta przybrała okrutny uśmiech i powiedziała: „Wy dwaj, jeden działał na własną rękę, a drugi obgadywał Mistrza. Bijemy was dla waszego dobra, żebyście nie plotkowali i nie wplątywali Mistrza”.
Arvin osłonił złamaną rękę i spojrzał na nich ze złością. „To ktoś inny skrzywdził Mistrza!”
Reszta mężczyzn spojrzała na siebie i rzekła: „Masz na






