Joshua rozejrzał się gwałtownie, ale przechodziło tam zbyt wielu ludzi. Nie miał szans zobaczyć, czy gdzieś w pobliżu jest Wanda.
Zobaczył Rolls Royce'a zaparkowanego przed hotelem i podszedł do niego, niecierpliwie pukając w szybę.
Po chwili szyba się opuściła, a kierowca potarł oczy. - Słucham, proszę pana?
Joshua spojrzał gniewnie na zaspane kierowcę i zapytał chłodno: - Gdzie jest Wanda?
K






