W pokoju zostali tylko Wanda i Joshua. Usłyszała, jak mężczyzna obok niej zapytał: "Pani Lee, czy ma pani do mnie pretensje?".
Wanda odwróciła się i spojrzała na niego.
"Moim pierwotnym zamiarem było skłonienie ich obojga do przeproszenia pani. To wina Wynony, że szukała pomocy u Evana. Gdyby tego nie zrobiła, do niczego by nie doszło".
Wanda zamknęła oczy. "Czy wiesz, dlaczego od razu cię nie obw






