Zion pchnął mnie wystarczająco, by przejąć kontrolę nad moim ciałem, popychając mnie w stronę Bailey, a jego słowa wciąż dźwięczały mi w głowie. Tak, pocałunek prawdopodobnie by ją uciszył, ale równie prawdopodobne, że skończyłoby się to podbitym okiem! Wyglądała na wściekłą.
„Bądź śmiały, Asherze” – ponaglał głos Ziona.
„Asher!” – zawołała Bailey, gdy powstrzymałem się przed wpadnięciem na nią.
U






