Rozdział 124 Lilah
Bang bang bang!
Podskakuję, zastanawiając się, gdzie jestem. Zdaję sobie sprawę, że nadal siedzę na kolanach Knoxa na fotelu z funkcją relaksacyjną... Musieliśmy zasnąć. Było mi tak przytulnie na jego kolanach... W jego ramionach...
Patrzę na niego w panice. "Spokojnie, kochanie, to pewnie mama i tata" Czuję, jak moje serce zaczyna bić jeszcze szybciej, w jeszcze większej panice






