Nasze ciała opadły w chwili rozkoszy, gdy zaczęliśmy się całować. Całe moje ciało drżało z przyjemności… czystej żądzy i pożądania tego, jaki wpływ miała na mnie Bailey. Jej dotyk… jej ciało… przeniosły mnie w miejsca, o których istnieniu chyba zapomniałem… i nagle Zion napierał do przodu, potrzeba naznaczenia jej była przytłaczająca, zarówno od niego, jak i, co szokujące, ode mnie, i była miażdżą






