Bailey się obudziła. Najwspanialsze uczucie na świecie; miałem nadzieję, że wszystko się dla nas ułoży. Zamierzałem jej powiedzieć, co do niej czuję… a raczej potwierdzić to, co, jak sądzę, prawdopodobnie słyszała, jak wyznawałem, kiedy była nieprzytomna… aż cholerny lekarz wybrał ten moment, żeby wejść. Jasny gwint, co za pech. Wyglądało na to, że nie mamy szczęścia do spędzania czasu sam na sam…






