Rozdział 14 Lilah
Ale czwartego dnia moja mama weszła do mojego pokoju, otworzyła zasłony i powiedziała: "Dobra, Lilah, pomożesz tacie w biurze, żebyś miała zajęcie. Wystarczająco długo siedziałaś w swoim pokoju, jak sądzę".
"Ale mamo, ja nie chcę..." zaczęłam...
"Nie podlega dyskusji" – powiedziała, wychodząc z pokoju – "weź prysznic, zaraz cię zawiozę".
Wyglądało na to, że nie mam innego wyjścia






