Rozdział 34 Deyton
Siedziałam w sterylnym, białym szpitalnym pokoju, z słuchawkami w jednym uchu, cicho grającą muzyką z mojej playlisty, przewijając media społecznościowe, od czasu do czasu spoglądając na Lilah, żeby sprawdzić, czy wszystko z nią w porządku. To był już piąty dzień, odkąd była nieprzytomna po tym, jak ją znaleziono w lesie.
Każdego z tych dni spędziłam z nią zmianę, żeby pomóc jej






