Rozdział 45 Indie
Jego usta dotknęły moich tak delikatnie, mój wilk, Lexa, na przemian krzyczała "mój!" i mruczała radośnie w mojej głowie, zdawała się być w siódmym niebie. Jego pocałunek zaskoczył mnie, ale czułam się tak dobrze, poczułam, jak opadają wszystkie moje nerwy, to był partner, którym obdarzyła mnie nasza bogini księżyca, wybrała go dla mnie, nie powinnam się go bać.
Oddałam pocałunek






