Rozdział 61 Knox
Przeszedłem przez korytarze domu watahy. Wydawało się dziś cicho, choć większość ludzi powinna być w swoich rodzinnych domach, bo to weekend. Ucieszyłem się, że Gabe mi wybaczył. Szczerze mówiąc, nie sądziłem, że zasługuję na tak łatwe przebaczenie. Ale słysząc, jak Lilah się męczy, jeszcze bardziej się zaniepokoiłem. Potrzebowałem kawy, a potem planowałem znaleźć Dana i Indie.
"S






