Rozdział 72 Dan
Indie wydawała się niespokojna, gdy schodziliśmy z jej małego kamiennego domku w stronę watahy, do domu jej rodziców. "Wszystko w porządku, laleczko?" zapytałem, nie podobało mi się to napięcie, które od niej wyczuwałem.
Tylko uśmiechnęła się i pokiwała głową. Coś mi tu nie grało.
Czy martwiła się, że nie spodobam się jej rodzinie? Przez te kilka dni, kiedy rozmawialiśmy o wszystki






