Rozdział 104 Knox
"Wmawiając sobie, że nie potrzebuję mężczyzny, nie potrzebuję mężczyzny, oni mnie tylko ranią, byłam o włos" - uniosła palce, pokazując maleńką przerwę między palcem wskazującym a kciukiem - "od pocałowania cię w samochodzie kilka tygodni temu, ale odsunąłeś się, oszczędzając nam zażenowania, przez ciebie mówię najgłupsze rzeczy… ale nie, nie chcę cię…". Jej policzki były zarumie






