Rozdział 10 Lilah
Weszłam do naszego domu, a mama rzuciła mi się na szyję, płacząc: "Lilah!! Nic ci nie jest!!" zawodziła.
Spojrzałam na tatę, który, uczciwie mówiąc, wyglądał, jakby miał łzy w oczach, więc zastanawiałam się, czy on też płakał.
"Logan połączył się ze swoim tatą, zaniepokojony o ciebie, dał nam znać, tak się martwiliśmy, kochanie" - wyjaśnił tata. Och, wspaniale, więc wszyscy wiedz






