Rozdział 63 Jake
Cisza w pokoju była ogłuszająca i choć trwała tylko minutę lub dwie, wydawała się wiecznością. Początkowo nie wiedziałem, w co się pakuję. Dosłownie szedłem po kawę, żeby się obudzić po prawie nieprzespanej nocy dzięki naszemu wieczornemu wyjściu i wybrykom, które po nim nastąpiły. Myślałem, że wszedłem do pokoju, w którym Knox wita Indie w naszej watasze i pyta, co ona i Dan chcą






